Dedykacja 2010

Poznańska Bohaterska Piątka

Tegoroczne Misterium Męki Pańskiej na poznańskiej Cytadeli jest poświęcone pamięci pięciu młodych zwykłych-niezwykłych mężczyzn, których życie porwał i zakończył wir II wojny światowej. Na szczęście pozostała pamięć o nich – wspomnienia i zapiski, dzięki którym obok miana Poznańska Piątka pojawiły się kolejne: bohaterska, a następnie: błogosławiona.

 

Czesław Jóźwiak (ur. 7 września 1919 r. w Łążynie k. Bydgoszczy) uznawany jest za „przywódcę" Piątki. Nic dziwnego, wszak w Oratorium nadano mu przydomek „tata". To tutaj występował jako aktor i chórzysta. Pełnił też funkcję prezesa Towarzystwa Niepokalanej. Wśród młodszych wychowanków uznawany był za znakomitego bajarza.

Edward Klinik (ur. 21 lipca 1919 r. w Bochum) był najstarszym z Piątki. Stosunkowo najkrócej przebywał też w Poznaniu, bowiem do 1937 r. uczył się w Gimnazjum Salezjańskim w Oświęcimiu. Po powrocie chciał pierwotnie zostać księdzem, ale gdy poznał siostrę Franciszka Kęsego, Irkę, zmienił ponoć zdanie… Był prezesem Sodalicji Mariańskiej.

Franciszek Kęsy (ur. 13 listopada 1920 r. w Berlinie) był w Oratorium znany jako zdolny aktor i chórzysta, ale przede wszystkim sprawny i wysportowany chłopak o dużej wrażliwości i dość kruchym zdrowiu. Pełnił też funkcję prezesa Towarzystwa św. Jana Bosko.

Edward Kaźmierski (ur. 1 października 1919 r. w Poznaniu) był najbardziej uzdolniony artystycznie – z tego powodu zwano go „kompozytorem”. Marząc o wielkiej sztuce, wskutek przedwczesnej śmierci ojca, musiał porzucić szkolę i rozpocząć pracę zawodową. Nie przeszkadzało mu to dalej realizować marzeń – brać aktywny udział w przedstawieniach oratoryjnych, grać na fortepianie i skrzypcach, komponować i śpiewać w chórze.

Jarogniew Wojciechowski (ur. 5 listopada 1922 r. w Poznaniu), będąc najmłodszym z Piątki, cieszył się w niej szczególną „opieką” starszych kolegów. Również występował w Oratorium jako aktor i chórzysta. Popróbował także komponować. Syn ojca alkoholika, musiał porzucić szkolę i rozpocząć pracę zawodową, nie rezygnując oczywiście z zajęć w Oratorium.

Po wybuchu II wojny światowej i zajęciu Poznania przez Niemców, Piątka obserwowała stopniowe usuwanie symboli polskości i przekształcanie miasta w stolicę Warthegau – Kraju Warty, prowincję III rzeszy. Stosunkowo szybko też, dzięki pośrednictwu Leona Jóźwiaka, ojca Czesława, włączyła się do działalności poznańskiego podziemia, a dokładnie w struktury Narodowej Organizacji Bojowej. Niestety był w niej również szpieg Gestapo.
Pierwszego aresztowano Edwarda Klinika, 21 września 1940 r. Dwa dni później – pozostałą czwórkę oraz ich młodszego kolegę – Henryka Gabryela, któremu również postawiono ten sam zarzut – zdrady i działania na szkodę Rzeszy Niemieckiej.

Więziono ich w poznańskim Gestapo, gdzie byli maltretowani podczas śledztwa, a następnie w Forcie VII i więzieniach Poznania (przy ul. Młyńskiej), Wronek, Berlina (Neukölln, Spandau), Zwickau i Drezna.
1 sierpnia 1942 r. Sąd Nadzwyczajny w Poznaniu na sesji wyjazdowej w Zwickau skazał Piątkę na karę śmierci. Wykonano ją w Dreźnie, 24 sierpnia 1942 r., w dniu Najświętszej Marii Panny Wspomożycielki Wiernych, co nie uszło uwadze oratorian i poczytane zostało za wielkie wyróżnienie.

Dowiadujemy się o tym wszystkim z tzw. listów spod gilotyny, pisanych do najbliższych tuż przed zgilotynowaniem. Tchnie z nich otucha dla najbliższych, spokój ducha, nadzieja na szybkie spotkanie z Chrystusem, obietnica opieki stamtąd, z Nieba.

Więzienne losy stanowiące dla Piątki „rekolekcje życia”, ich postawę w tym rudnym czasie, zachowanie, słowa i myśli znamy głównie z ich listów, grypsów oraz relacji Henryka Gabryela. Jako najmłodszy, niewciągnięty w pełni w działania konspiracyjne NOB, został zwolniony po odsiedzeniu wyroku. Przeszedł z Piątką prawie cały szlak więzienny i wrócił do domu. Jakby po to, aby zaświadczyć o tym, co widział i czego doświadczył.
Przez ponad pięć dekad, kiedy o świętości i Oratorium mówić nie było wolno, przetrwała pamięć o pięciu młodych ludziach, którzy dali podczas trudnych chwil szczególne świadectwo wiary. Była ona niczym diament, ukształtowany i utwardzony przez wychowanie w domach rodzinnych oraz w Oratorium Księży Salezjanów. Poddany szlifowaniu przez wojenną zawieruchę, zalśnił świętością, o której nie zapomniano. 13 czerwca 1999 r. papież Jan Paweł II wezwał Piątkę do grona błogosławionych, pośród wyniesionych tego dnia na ołtarze 109 polskich męczenników II wojny światowej.

Wspomnienie Piątki wychowanków Oratorium podczas Misterium Męki Pańskiej na poznańskiej Cytadeli nie jest przypadkiem. Oni także byli uzdolnionymi aktorami, muzykami; pragnęli występować na scenie. Odważnie głosili Chrystusa przez cały czas swego uwięzienia aż do ostatniego tchnienia na drezdeńskim szafocie. Wreszcie, fundament ich wiary ukształtowało wychowanie w domu rodzinnym poparte pedagogiką w duchu księdza Bosko, który towarzyszył także młodości i dojrzewaniu większości twórców Misterium.

Poznańska Bohaterska Piątka to wzór, który trzeba przypominać, do którego warto się odwoływać. Wspominając ich, kierujemy oczy, zwłaszcza ludzi młodych, ku tym, którzy tocząc zwykłe życie, pełne nadziei, planów, radości, ale też trosk i rozterek, gdy nadszedł po temu czas, bez wahania poświęcili swe życie dla Ojczyzny, pozostając wierni Jej i Bogu. Wierni do końca.

http://www.wiernidokonca.pl/

DVD

Misterium Męki Pańskiej - wydanie dwupłytowe

Książka oraz dwupłytowe wydanie Misterium Męki Pańskiej stanowi podsumowanie dziesięciu edycji widowiska.

ZAMÓW ZOBACZ TRAILER

 

DEDYKACJA 2017



JUBILEUSZ
100 LAT

Objawień Najświętszej
Maryi Panny 
w Fatimie

Serce Jezusa - złote - pochodzi z Pomnika Wdzięczności Najświętszego Serca Pana Jezusa w Poznaniu.