MOJE MISTERIUM

Justyna Góra

Szczęść Boże. Chciałabym napisać o swoich odczuciach, przeżyciach związanych z Misterium. Moja córka uczestniczyła w tym wydarzeniu jako postać z tłumu. Ja byłam widzem - czynnym, fotografowałam na prośbę kuzynki, która też tam występowała.

Taki sposób uczestnictwa w tym wydarzeniu dostarczył mi wielu wzruszeń, ale i dał mi możliwość uczestnictwa w próbie i bycia w centrum wydarzenia w sobotę. Myślałam o tłumie, o nas ludziach w grupie. Tak łatwo ulega się entuzjazmowi i z radością się woła hosanna. Tak trudno stanąć pod prąd ogólnej opinii i tak łatwo zmienić zdanie, gdy robi się trudniejsza sytuacja. Ten sam tłum krzyczał z radością Jezusowi, chodził za Nim, by potem, gdy cierpiał wołać: ukrzyżuj . Muszę napisać, że moja córka bez oporów i z entuzjazmem wołała hosanna, ale później było jej trudniej wołać słowa przeciwko Jezusowi. Bardzo wzruszająca była scena na zakończenie i widok rozchodzących się aktorów - tłumu z płonącymi pochodniami. Poczułam się jedną rodziną ze wszystkimi zgromadzonymi ludźmi, ponieważ mamy wspólnego Boga. Dziękuję za trud zorganizowania Misterium. Byłam pierwszy raz i będę ten czas wspominać pewnie do końca życia.

Dziękuję.

Justyna Góra.

Jubileusz

1998 - 2018

JUBILEUSZ 20 LAT
ISTNIENIA MISTERIUM!