MOJE MISTERIUM

Elżbieta

W tym roku po raz pierwszy brałam czynny udział w Misterium, statystowałam w tłumie. W poprzednich latach przychodziłam jako widz, dlatego przeżywałam je inaczej.

Wielkie wrażenie zrobiła na mnie scena biczowania, którą widziałam z bliska. Miałam łzy w oczach. Gdy chwilę potem miałam krzyczeć, żeby Jezusa ukrzyżowano, gdzieś tam w głębi mnie odezwał się głos, żebym krzyczała coś przeciwnego. Podczas sceny Ostatniej Wieczerzy byłam w tej części tłumu, która znajdowała się po przeciwnej stronie placu. Żałuję, ponieważ słyszałam że była to piękna scena.

Bardzo się cieszę, że mogłam wziąć udział w tak uroczystym i podniosłym przedsięwzięciu. Pomogło mi to lepiej wejść w Wielki Tydzień. Cieszę się, że spotkałam wspaniałych ludzi, którzy oddali się tak wielkiej sprawie.

DEDYKACJA 2019



Nabożeństwo
pierwszych
pięciu sobót miesiąca


Warunki nabożeństwa; co jest wymagane,
aby uczynić zadość prośbie Matki Bożej?